Dlaczego jest tak, że na poduszce medytacyjnej osiągam głęboki spokój, niemal błogość idealną, a kwadrans później mam ochotę udusić opryskliwego listonosza? Co jest ze mną nie tak?!! Czy istnieje ktoś, kto nie zadawał sobie tego pytania w okrutnej desperacji…? Wiele lat temu przeczytałam gdzieś, że umysł jest jak brudna szmatka, a siedzenie to codzienne jej […]
Co robić jeśli zrywasz się po 5 minutach siedzenia?
Tutaj widziałaś, w jaki sposób medytacja siedząca pomaga nam wyjść poza umysł i osiągnąć spokój. Ale co jeśli nie jesteś w stanie nie tylko obserwować beznamiętnie swojej wewnętrznej machiny, ale nawet wysiedzieć kilku minut bez ruchu? Co gorsza, nawet nie wiesz, czemu wstałaś. Po prostu w jednej sekundzie siedzisz, a potem bam i… już stoisz. Dlaczego? […]
Po co tak naprawdę się siedzi? Zacznijmy od wysokiego C…
W normalnym trybie funkcjonowania umysł ludzki chce kontrolować. Siebie, innych, świat, wszystko. Kontrolować – czyli mieć moc zmiany tego, co jest na to co chcemy, żeby było. To nam daje poczucie bezpieczeństwa. Większość tekstów spoza kategorii „uwolnij się z ja” buduje na tej naturalnej potrzebie – wykorzystuje ją do identyfikowania błędnych przekonań, które nas duszą i których konsekwentnie […]
Dlaczego nie warto czuć się doskonałym? – Medytacja kierowcy 3/3
Jeśli nadal stresują cię nieprzewidywalne zagrania kierowców, przyjrzyjmy się innym elementom mojego myśleństwa na ich temat (cały wywód jest tutaj; jeśli go nie znasz – przeczytaj zanim przejdziesz dalej). Chodzi mi zwłaszcza o te dwie perły: Perła nr 1: Niech się nauczy jeździć!!! Albo siedzi w domu!!! Oraz: Perła nr 2: Ja jadę idealnie i nikomu nie […]
Co to jest ego? – perspektywa mistyczna
W czasach, gdy byłam smarkulą, spędzałam wszystkie wakacje u cioci na wsi. Do naszych codziennych obowiązków (mam dwóch kuzynów) należało tzw. „chodzenie po mleko”. Przerażało nas to i jednocześnie ekscytowało na wskroś. Chodzenie po mleko odbywało się bowiem po zmroku, a sąsiedzi, do których chodziliśmy, mieszkali po drugiej stronie ogromnej, wiecznie podtopionej i pełnej wilkołaków […]




