Muszę lepiej stawiać granice. Powinnam być bardziej kochająca. Złość? Nie dotykaj patykiem! Złość jest gorsza od dżumy! Niech tylko takie myśli pojawią się w naszych głowach, a już wiemy, że coś jest z nami nie tak: nie stawiamy granic dobrze, nie jesteśmy wystarczająco kochający i... niech to szlag... bywamy wrogo nastawieni do świata. A więc spokój i szczęście są poza naszym zasięgiem. Przynajmniej dopóki jesteśmy tacy, jacy jesteśmy. Wszyscy przecież wiemy, że złość … [Więcej ...]
Kochaj siebie, inaczej frajer z ciebie i trąbka
Ego jest sprytne. Potrafi przechwycić najpiękniejsze idee dla swoich PR-owych celi i je natychmiast wypaczyć. Kochaj siebie należy do jednej z nich. I choć dobrze rozumiane kochaj siebie wygoi nasze wszystkie rany, wypaczone spowoduje, że sami sobie zadamy rany kolejne, większe. Dlatego dziś właśnie o tym. A przy okazji o tym, dlaczego kochanie siebie jest tożsame z życiowym flow. (To jest trzecia część tryptyku o samo-akceptacji. Pierwsze 2, które opisują ją z innych … [Więcej ...]
Dlaczego tyle idiotów umie się zaakceptować, a ty – nie?
Pytanie, które natychmiast zmienia nas w kłębek zawstydzonej nieadekwatności. Bo odpowiedź może być tylko jedna: skoro byle idiota jest wirtuozem w dziedzinie, w której ja się poruszam jak dziecię we mgle, to najwyraźniej coś jest ze mną nie tak. A fakty są bezlitosne: każdy z nas zna kogoś, kto ani wyględniejszy od nas, ani bystrzejszy, a nosi się jak skrzyżowanie lwa z pawiem. Ba! Im baczniej obserwujemy zachowania społeczne, tym bardziej zauważamy prawidłowość, że im większy … [Więcej ...]
O Newtonowskim strachu, który nie pozwala ci płynąć z Życiem
Życie to seria naturalnych i spontanicznych zmian. Nie opieraj się im. To tylko spowoduje ból. Pozwól wszystkiemu płynąć naturalnie tam, gdzie chce. Jest to jedno z lepszych streszczeń Taoizmu (autorstwa Vernona Howarda), na które trafiłam przypadkiem w sieci. Dodałabym tylko jedno zdanie: Wtedy ty sam zaczniesz naturalnie płynąć tam, gdzie chcesz. Jednak pozwolenie wszystkiemu płynąć tam, gdzie chce, to nic innego niż puszczenie kontroli i zaufanie, że wszystko ułoży … [Więcej ...]
Dlaczego walkę z bólem lepiej przegrać – medytacja twardziela
Na pierwszy rzut oka, wygranie walki z bólem ma same plusy. Bo ból wtedy zniknie. My unikniemy poczucia porażki i statusu mięczaka. Ba! Wypełni nas siła i pewny siebie spokój. I w końcu zaczniemy żyć tak, jak chcemy. Dopóki kusi nas taka wizja wygranej z bólem, będziemy instynktownie podejmować z nim walkę. Nawet jeśli intelektualnie wiemy, że ból psychiczny jest jedynie lampką ostrzegawczą, że działamy właśnie pod wpływem iluzji i zbaczamy z życiowego kursu. A jaki sens walczyć … [Więcej ...]
- 1
- 2
- 3
- …
- 16
- Następna strona »




